Zimą skórzanym butom najbardziej szkodzi nie mróz, lecz sól drogowa i ciągła wilgoć. Podstawowa zasada jest prosta: przed sezonem buty należy zaimpregnować, po powrocie do domu jeszcze tego samego wieczoru zetrzeć ślady soli wilgotną ściereczką, suszyć wyłącznie w temperaturze pokojowej z drewnianymi prawidłami, a raz na kilka tygodni odżywić skórę kremem. I nigdy nie suszyć butów na kaloryferze — gwałtowne ciepło wysusza i pęka skórę szybciej niż każda śniegowa breja.
Dlaczego sól jest najgroźniejsza
Białe zacieki na butach to sole mineralne, które z topniejącym śniegiem wnikają w skórę, a gdy woda odparuje — krystalizują się na powierzchni. Najgorsza nie jest sama plama: sól wyciąga wilgoć z głębi skóry, przez co włókna wysychają, sztywnieją, a z czasem pojawiają się pęknięcia, których nie naprawi już żaden krem. Im dłużej sól pozostaje na bucie, tym głębiej działa, dlatego zacieki trzeba usuwać jak najszybciej — najlepiej jeszcze tego samego wieczoru.
Świeże ślady zwykle schodzą po przetarciu wilgotną, dobrze odciśniętą ściereczką. Na zastarzałe zacieki przeznaczony jest specjalny preparat do usuwania soli — znajdą go Państwo w linii pielęgnacyjnej Saphir. W ostateczności można bardzo ostrożnie użyć słabego roztworu wody z octem, wypróbowawszy go najpierw w niewidocznym miejscu. Po każdym czyszczeniu skórę koniecznie trzeba odżywić kremem, bo i preparat, i ocet dodatkowo ją wysuszają.
Codzienna zimowa rutyna
Zimowa pielęgnacja zajmuje ledwie kilka minut wieczorem, ale to właśnie ona decyduje, jak buty będą wyglądać wiosną:
- Wytrzeć. Po powrocie do domu miękką ściereczką lub gąbką usuwamy błoto, śnieg i ślady soli, zanim zdążą wniknąć w skórę.
- Włożyć prawidła. Drewniane, najlepiej cedrowe, prawidła pochłaniają wilgoć od środka i nie pozwalają skórze marszczyć się ani tracić formy podczas schnięcia.
- Suszyć powoli. W temperaturze pokojowej, z dala od kaloryferów i nawiewów; przemoczona para potrzebuje 12–24 godzin.
- Zmieniać pary. Ta sama para nie powinna być noszona dwa dni z rzędu — skóra musi zdążyć całkowicie wyschnąć.
Te cztery kroki neutralizują większość zimowych szkód, zanim w ogóle powstaną. Jeśli buty przemokły na wskroś, warto wypchać je papierem, po godzinie wymienić go na suchy i dopiero wtedy włożyć prawidła — tak wilgoć odchodzi równomiernie, a skóra się nie kurczy.
Impregnacja przed sezonem
Impregnat tworzy niewidoczną warstwę odpychającą wodę i sól, dzięki której wilgoć spływa po powierzchni, zamiast wsiąkać w skórę. Buty warto zaimpregnować jeszcze przed pierwszym śniegiem: czyste i suche spryskać równomierną warstwą, pozostawić do wyschnięcia, a przy intensywnym noszeniu zabieg powtórzyć. W trakcie sezonu ochronę odnawiamy mniej więcej co jeden–dwa tygodnie, a po każdym głębszym czyszczeniu — od nowa. Impregnacja jest szczególnie ważna dla butów nowych: fabryczne wykończenie samo w sobie nie daje trwałej ochrony przed solą. Przed użyciem warto upewnić się, że preparat pasuje do skóry danych butów: do skóry licowej nadają się i spraye, i pasty woskowe, do zamszu oraz nubuku — wyłącznie impregnaty aerozolowe bez tłuszczów.
Głębsze odżywianie raz w miesiącu
Mróz, sól i częste czyszczenie wyciągają ze skóry naturalne tłuszcze, dlatego zimą potrzebuje ona więcej odżywiania niż latem. Mniej więcej raz w miesiącu czyste, suche buty warto odżywić kremem regenerującym lub odżywką do skóry: miękką szmatką wcieramy cienką warstwę, pozwalamy jej się wchłonąć i polerujemy szczotką. Dla dodatkowej ochrony warto sięgnąć po pastę woskową — tworzy gęstszą warstwę i nadaje połysk. Wszystkie preparaty — kremy, pasty, szczotki i prawidła — znajdą Państwo w naszej kolekcji pielęgnacji obuwia.
Podeszwa i rant też potrzebują uwagi
Skórzana podeszwa cierpi zimą nie mniej niż cholewka: chłonie wodę prosto z chodnika, a przemoczona szybciej się ściera i odkształca. Jeśli buty na skórzanej podeszwie są zimą noszone często, warto rozważyć naklejaną u szewca gumową zelówkę — chroni ona podeszwę i poprawia przyczepność na oblodzonym chodniku. Rant i krawędzie podeszwy dobrze jest co jakiś czas przetrzeć przeznaczonym do tego olejkiem lub kremem: to właśnie wzdłuż linii szwu wilgoć najczęściej znajduje drogę do wnętrza buta.
Zamsz — osobne zasady
Do zamszu nie nadają się kremy ani pasty — sklejają meszek i zostawiają plamy. Zamiast nich używamy specjalnej szczotki do zamszu, która podnosi włos, a przed wilgocią chronimy zamsz impregnatem w sprayu, odnawianym zimą częściej niż w przypadku skóry licowej. Zamoczony zamsz najpierw musi całkowicie wyschnąć — dopiero potem można go szczotkować. Zimą buty zamszowe warto przeczesywać szczotką co kilka dni, aby pył solny nie zdążył osiąść w meszku. Na prawdziwą zimową breję praktyczniej jednak wybrać parę ze skóry licowej na grubszej podeszwie — na przykład z kolekcji trzewików męskich lub butów zimowych męskich — a zamsz zostawić na suchsze dni.
Najczęstsze błędy
- Suszenie na kaloryferze. Najczęstszy i najkosztowniejszy błąd: gwałtowne ciepło odparowuje wilgoć zbyt szybko, skóra kurczy się, sztywnieje i pęka. Tylko temperatura pokojowa i prawidła.
- Zostawianie soli „na jutro”. Przez noc sól zdąży wniknąć głębiej — czyścimy jeszcze tego samego wieczoru.
- Ta sama para codziennie. Niewyschnięta skóra zużywa się kilkukrotnie szybciej; dwie pary noszone na zmianę służą dłużej niż trzy noszone dzień po dniu.
- Silikonowe gąbki nabłyszczające. Dają chwilowy połysk, ale zamykają powierzchnię skóry i z czasem ją wysuszają.
- Za gruba warstwa preparatów. Nadmiar kremu czy pasty nie wchłania się, tylko zbiera brud — lepsza cienka warstwa, ale częściej.
Zima nie jest dla klasycznych butów wyrokiem — to po prostu sezon wymagający odrobiny dyscypliny. Kilka minut wieczorem, impregnat w szafce i zapasowa para do rotacji — a nawet po najbardziej słonym styczniu Państwa buty przywitają wiosnę w lepszej formie niż niejedna para po swojej pierwszej zimie.
Najczęściej zadawane pytania
Jak usunąć plamy z soli ze skórzanych butów?
Świeże zacieki należy przetrzeć wilgotną ściereczką i pozwolić butom powoli wyschnąć. Na zastarzałe plamy najlepszy jest specjalny preparat do usuwania soli lub — ostrożnie — słaby roztwór wody z octem, wypróbowany najpierw w niewidocznym miejscu. Po czyszczeniu skórę zawsze odżywiamy kremem i odnawiamy impregnację.
Jak często zimą impregnować buty?
Przed sezonem — obowiązkowo, a w trakcie zimy ochronę odnawiamy mniej więcej co jeden–dwa tygodnie, zależnie od intensywności noszenia i ilości soli na ulicach. Po każdym głębszym czyszczeniu impregnujemy od nowa, ponieważ preparat czyszczący usuwa także warstwę ochronną.
Czy dobre skórzane buty można nosić po śniegu?
Tak — dobra skóra nie boi się śniegu, o ile jest zaimpregnowana, a wieczorem zostaje wyczyszczona i powoli wysuszona. Na głębszy śnieg i breję najpraktyczniejsze są trzewiki na grubszej, przeszywanej podeszwie; klasyczne półbuty na cienkiej podeszwie w największą pluchę lepiej zostawić w domu.